Bajkopisarstwo >> środa, 10 marca 2010 07:24:09
Zostanę angielskim bajkopisarzem. To jedyna utopijna wizja, do której nadaję się mniej niż wcale.
komentarze [0]
Sypie się >> środa, 10 marca 2010 07:22:32
Tak. Naprawdę lubię, jak się sypie.
Ale tylko jeżeli chodzi o śnieg.
I najlepiej nie na moją głowę.
komentarze [0]
Let's play the game >> wtorek, 29 grudnia 2009 13:14:06
THE GAME.
Zagrajmy. Po mojemu, po twojemu.
To takie przyjemne. Nawet nie wiesz, że gram.
Że rozbijam cię od środka
by zginąć.
And the circle is over. No fear.
komentarze [0]
Panie Przewodniku >> wtorek, 29 grudnia 2009 13:12:20
30.08.2009
Siedzisz tu już od półtora tygodnia i wciąż tępo pytasz: "Mogę?"
Zadajeszz w kółko to samo pytanie, a ja już nie wiem, co ci odpowiadać.
Odkąd zatrudniłeś się tu jako przewodnik jest mi coraz ciężej.
Jednego tylko nie mogę ci odmówić - jesteś znakomity w tym, co robisz. Mieszasz ludziom w głowach tak, że bez względu na wszystko, wychodzą stąd zadowoleni. Może to przez to słońce?
Jest gorąco i parno. W takiej temperaturze duszą się nawet najgłębsze sekrety. Wiesz o tym.
I ten pokoik, zamknięty, na końcu korytarza...
Chciałabym cię tam wpuścić, udostępnić go do zwiedzania, ale boję się, że mogłoby ci się nie spodobać. A przy tobie wszystko musi być perfekcyjne
komentarze [0]
Nic dwa razy >> sobota, 17 stycznia 2009 20:13:15
WSzystko się powtarza, a przecież nic dwa razy.
Niby to już było, ale powraca. Rzeka płynie, ale chyba zawraca... A jeśli świat to spirala?
Myślałam, że to już za mną.
Nic dwa razy się nie zdarza.
Bywa, że trzy, bywa, że więcej.
komentarze [1]
Pierwszy raz >> niedziela, 5 sierpnia 2007 21:28:05
Te wakacje to dla mnie sezon pierwszych razów.
Pierwszy wolny z chłopakiem.
Pierwszy raz czucie się odważnym
fajnym
ładnym
I ta zdjęta bariera. Pierwszy raz było ją po co zdejmować.
Boli mnie trochę to przykre rozczarowanie, bo nie byłam ostatnią.
Na pierwszej mi nie zależy.
Ale przeboleje.
Zawsze musi być ten pierwszy raz.
komentarze [0]
Tant Qu'on rêve encore... >> poniedziałek, 12 lutego 2007 20:16:09
I znowu wpadłam w ten przedziwny letarg, tylko teraz jakby bardziej...rzeczywisty?
I znów nie umiem tu znaleźć dla siebie miejsca. Całkowicie mi to nie wychodzi.
Bo najważniejszych wyborów musimy dokonać jako małe dzieci. Potem...Potem jest już za późno.
You've born to lie
To be one of the kind
just in your mind
With every step that you do
You try to be somebody else
to feel that you're special
Sometimes life let us
imagine how beauty it is
but it's also a views
that we're dreaming of
We're falling down; falling down
to the normal grey life
How sad
No wings
Can't fly
You've born to fight
with your mentality
to give up and come back to life
Feel this empty
when all dreams are gone
and you can't catch
Sometimes life let us
imagine how beauty it is
but it's also a views
that we're dreaming of
And we're falling down;falling down
to the normal grey life
How sad
No wings
Can't fly
You've born to lie yourself
that is another world where
you've should to born
That is a little chance
to make the dreams come true
Sometimes life let us
imagine how beauty it is
but it's also a views
that we're dreaming of
And we're falling down;falling down
to the normal grey life
How sad
No wings
Can't fly
komentarze [0]
Uważaj czego pragniesz... >> środa, 27 grudnia 2006 13:53:51
I znów spełniają się marzenia, których nie chcę.
Dwa osobne. JEdnego pół.
Połączyły się i realizują się w sposób, który szkodzi nie pomaga.
Trzeba precyzować życzenia. I uważać...
Bo już nie wiem, czy to do czego realizacji dążę na jawie jest moim własnym marzeniem
komentarze [1]
Żeby tak tylko... >> sobota, 16 grudnia 2006 12:44:20
Żeby tak tylko PEchowiec. W tym momencie nie potrafię znaleźć określenia na to moje przeklęte szczęście.
Nie pojadę do Austri. Nie pojeżdzę na desce. I co z tego, że w tym czasie mam 2 olimpiady - na których mi nie zależało?
I co z tego że wygrałam zakład, kiedy chciałam go przegrać?
Nikt mnie nie pokocha za to jaką jestem.
Rok czekałam. A nawet więcej. I nie pojadę.
5 kwietnia będzie zwyczajnym dniem, bo nawet boję się poprosić.
I tak się nie zgodzą. Za dużo w tym roku namieszałam.
28 mistrzostwa, pół roku walczyłam o to bym mogła pojechać. Jadę.
Bilety miały przyjść miesiąc temu...
komentarze [0]
PEchowiec. >> piątek, 8 grudnia 2006 16:31:27
Jestem PEchowiec. Pech prześladuje mnie wszędzie, zewsząd i dokądkolwiek pójdę. Zawsze.
JEstem salao. Jak stary człowiek i morze. Nic mi się nie udaję, chociaż pragnę, a jak się uda to z przyczyn życiowych coś mi radość psuje.
25 stycznia. Olimpiada z Polskiego. Mnie nie będzie, chociaż się dostałam.
komentarze [0]
Szmatka >> poniedziałek, 27 listopada 2006 17:08:14
Niby nie chcę być szmatką do podłogi
i nie chcę aby mną pomiatano
Ale sama się rzucam pod nogi. I rzucam i rezygnuję.
Bo gdy mam stanowisko, stanowisko taniej siły roboczej to rezygnuje
Bo gdy ktoś proponuje mi wyższość rezygnuję bo widzę nieszczerość.
komentarze [1]
Naturalność to rozpusta >> niedziela, 26 listopada 2006 13:32:02
Kto w dzisiejszych czasach jest naturalny? Naturalny, szczery i prawdziwy?
Naturalny również w kwestii wyglądu.
Nie. Źle zadane pytanie. Otóż kto może sobie pozwolić na bycie naturalnym?
Nieliczni. Piękni, piękni, piękni. Nieliczni.
Rozpusta.
komentarze [0]
Podświadomie? >> czwartek, 23 listopada 2006 11:51:15
Marzenia się spełniają. O tak. Ale nie te wielkie i nie te malutkie.
Nie te z serca. Ani nieralne i proste do wykonania.
Spełniają się te których naprawdę nie chcemy. Spełniają się te których pragniemy...powierzchownie.
Katar, gorączka, zawroty głowy. I co będzie ze świętą niedzielą?
komentarze [0]
Nadzieja i po co mi ona? >> niedziela, 19 listopada 2006 15:41:30
Nadzieja, nadzieja i po co mi ona?
Tylko sprawia, ze się łudzę, łudzę i przykro i smutno mi jeszcze bardziej.
Napiszę w gazecie ogłoszenie: " Sprzedam nadzieję "
Ale jej nikt nie kupi. Nikt nie kupi bo nie istnieje.
I lód zimny lód. Przebudzenie z dwuletniego snu. Wróciła moja miłość.
komentarze [1]
Latarg czy sen na jawie? >> sobota, 18 listopada 2006 12:51:40
Nie wiem co się ze mną dzieję.
OD kilku dni trwam w takim jakby...letargu (?)
Nic się nie liczy. Nic nie cieszy nic nie smuci. Po prostu jestem.
I tylko dążę i dążę bezpowrotnie aby wygrać przepustkę do marzeń.
I sny. Ach te sny dziwne. Wymysły czy proroctwa.
Sny na jawie mnie nie opuszczają, a ja nie potrafię wierzyć, że są prawdziwe. Nie potrafię stracić nadziei, że się spełnią.
komentarze [0]
____________________________
-Nie jestem sama-
-Kluby-
-Warto obejrzeć-
Tak po prostu
Panic
TH
13 lat życia
Ach, Tak trudno się dorasta..
2006
listopad (15)
grudzień (3)
2007
luty (1)
sierpien (1)
2009
styczeń (1)
grudzień (2)
2010
marzec (2)
______________________________
Szablon - vaischa (e-m)
// Obrazek - frixin // Więcej?
- p-b